Grupa Azoty chce rozliczenia flagowej inwestycji PiS, która według obecnych władz firmy, wpędziła ją w potężne tarapaty finansowe. Projekt pochłonął ok. 7,5 mld zł, nie osiągnął oczekiwanego potencjału, a teraz spółka walczy, by go sprzedać za niewiele ponad miliard. Jak potwierdza nam prezes Andrzej Skolmowski, firma złożyła właśnie zawiadomienie do prokuratury.
Instalacja kosztująca ok. 7,5 mld zł była jedną z największych inwestycji w branży petrochemicznej w Europie i w całej historii polskiego przemysłu.
Pomysł miał być wielkim skokiem rozwojowym polskiej spółki nawozowej i umożliwić otwarcie firmy na nowe, perspektywiczne gałęzie biznesu w postaci produkcji propylenu i polipropylenu.