Wiceszef spraw zagranicznych Marcin Bosacki odniósł się do kontrowersji wokół nazwy "Fort Trump" dla amerykańskiej bazy wojskowej powstającej w Bolesławcu. W rozmowie w TVN24 stwierdził, że nie widzi potrzeby, by polskie instalacje wojskowe nosiły imię urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Bosacki został zapytany, czy minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz jest "lizusem" w kontekście używania nazwy "Fort Trump". — Nie, ja bym tak tego nie powiedział — oznajmił. Przypomniano mu jednak jego wcześniejszą wypowiedź z Radia ZET, gdzie określił takie działania mianem "lizusostwa".