Kontakty Jeffreya Epsteina z rosyjskimi elitami nie miały charakteru wyłącznie towarzyskiego lub finansowego.
"Stanowiły część złożonej sieci władzy, wpływów i szpiegowania, która łączyła go z kręgiem najpotężniejszych osób w Moskwie" – uważa jeden z analityków. Dowodów i poszlak wskazujących na niezwykle bliskie związki Epsteina z ludźmi Kremla szybko przybywa.
Donald Tusk nie jest jedyną osobą, która sugerowała, że Jeffrey Epstein działał na rzecz Rosji. Christopher Steele, były szef wydziału ds. Rosji w MI6, uważa, że jest "bardzo prawdopodobne", że Epstein został zwerbowany przez KGB podczas zimnej wojny. "Epstein był zaangażowany w rosyjską przestępczość zorganizowaną w Brighton Beach w Nowym Jorku. Poprzez nią miał kontakty z rosyjską misją w Nowym Jorku. I prawie na pewno został przez nią zwerbowany w tym czasie".
Amerykańscy eksperci od wywiadu uważają, że Epstein został wprowadzony do świata szpiegostwa poprzez interesy z Robertem Maxwellem, magnatem medialnym, który przez lata robił interesy z Kremlem. A w końcu — podobnie jak Epstein — zginął w niejasnych okolicznościach.