Francuscy żołnierze weszli na pokład tankowca, podejrzewanego o przynależność do tzw. rosyjskiej floty cieni. Dwóch członków załogi zostało aresztowanych. Pojawiły się informacje, że tankowiec może być również powiązany z wtargnięciami dronów w przestrzeń powietrzną Danii w ubiegłym tygodniu. - Trwa bardzo ważna operacja - powiedział prezydent Francji Emmanuel Macron.
Francuscy żołnierze weszli na rosyjski tankowiec
Francuskie media poinformowały w środę, że francuscy żołnierze weszli na pokład tankowca Boracay, podejrzewanego o należenie do tzw. rosyjskiej floty cieni. To statki często o niejasnej strukturze własnościowej wykorzystywane do nielegalnego transportu ropy naftowej przez Rosję, by obejść sankcje. W związku ze sprawą aresztowano dwóch członków załogi - kapitana i jego zastępcę. Prokuratura w Brest poinformowała, że wszczęto śledztwo po tym, jak załoga nie przedstawiła dowodów przynależności statku do danego państwa i nie podporządkowała się wydanym poleceniom. Agencja Reuters donosi, że francuskie władze nie ujawniają szczegółów dotyczących jednostki, która obecnie kotwiczy w pobliżu miasta Saint-Nazaire. Kreml oświadczył, że nie posiada żadnych informacji o statku podejrzewanym o przynależność do "floty cieni" u wybrzeży Francji.