Podczas zakrapianej alkoholem imprezy na terenie jednostki policjant z komendy stołecznej miał dopuścić się gwałtu na podległej sobie funkcjonariuszce. Usłyszał zarzuty i został aresztowany na trzy miesiące.
Do wydarzeń na terenie największego w kraju oddziału prewencji znajdującego się w Piasecznie doszło późnym wieczorem w ostatni weekend. Wiadomo, że dowódca jednej z kompanii pił alkohol, najprawdopodobniej w towarzystwie innych funkcjonariuszy.
- Było to po godzinach służby, ale na terenie jednostki - powiedział tvn24.pl jeden z funkcjonariuszy, prosząc o zachowanie anonimowości.
Dowódca miał się zamknąć w pokoju z młodą policjantką i to ona swoim krzykiem zaalarmowała innych funkcjonariuszy. Gdy sforsowano drzwi, zgłosiła napaść na tle seksualnym. Dowódca został zatrzymany, prokurator sformułował mu zarzut z artykułu 197 paragrafy 1 i 2 Kodeksu karnego.