Donald Trump podpadł weteranom mówiąc o ich niewystarczającym zaangażowaniu w trakcie sojuszniczych misji. Choć Karol Nawrocki przekonuje, że amerykański prezydent nie miał na myśli polskich żołnierzy, to wojskowi nie kryją oburzenia. W Afganistanie poległo 44 Polaków (43 żołnierzy i jeden cywil), którym nie można zarzucić pozostawania "trochę z tyłu". — To są hańbiące słowa, uderzające w honor, w morale i spójność NATO. Myśmy od początku, od pierwszego dnia NATO, cały czas byli z Amerykanami — przypomina w rozmowie z "Faktem" były dowódca jednostki GROM gen. Roman Polko.
Amerykański prezydent słynie z ciętego języka i bezceremonialnego dążenia do celu. W swoim arsenale ma pełen wachlarz narzędzi: od gróźb i szantażu, po protekcjonalne gesty sympatii. Jego znakiem rozpoznawczym stała się nieprzewidywalność i skłonność do nagłych zwrotów akcji. Nikogo już nie dziwi, że potrafi zaprzeczyć własnym słowom, a jego wybuchowy temperament na stałe wpisał się w krajobraz tej prezydentury.