Miało być spokojniej, a znów brakuje leków. Najnowszy raport Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego z 7 listopada 2025 r. pokazuje, że część preparatów została całkowicie wstrzymana, a inne kończą się w hurtowniach. Dla pacjentów z chorobami przewlekłymi to powrót do znanego lęku: czy jutro w aptece usłyszę „proszę sprawdzić za tydzień”?
Jeszcze miesiąc temu Ministerstwo Zdrowia zapewniało, że lista leków zagrożonych brakiem dostępności to tylko „środek ostrożności”. Dziś wiadomo, że problem nie tylko nie zniknął. Nowy raport Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego z 7 listopada 2025 r. pokazuje, że część preparatów została właśnie całkowicie wstrzymana, a inne kończą się w hurtowniach.
Farmaceuci znów słyszą to samo pytanie: „Kiedy wrócą dostawy?” – a pacjenci z receptą w ręku po raz kolejny odchodzą z apteki z niczym.
Na półkach brakuje leków. Pacjenci znów odchodzą z aptek z niczym
W aptekach znów słychać to samo zdanie: Proszę sprawdzić za tydzień. Farmaceuci przyznają, że mimo deklaracji poprawy, rzeczywistość jest inna. - Dostawy się spóźniają, niektóre leki można zamówić tylko z importu interwencyjnego – mówi farmaceutka z Białegostoku.