Niedobory żywności coraz bardziej doskwierają niedożywionym dzieciom w Korei Północnej. Jak informuje portal Daily NK, nauczyciele zostali wezwani do pomocy podopiecznym domów dziecka w ramach akcji charytatywnej. Oni sami jednak ledwo wiążą koniec z końcem.
Komitet partii miasta Nampo w prowincji P’yŏngan Południowy nakazał nauczycielom pracującym w domach dziecka zaoferowanie opieki nad podopiecznymi poza godzinami pracy. W ramach "akcji charytatywnej" nauczyciele mieliby zabrać dzieci do własnych domów oraz zaoferować im wyżywienie we własnym zakresie — podaje źródło portalu Daily NK.
Osierocone dzieci cierpią na niedożywienie i różne choroby, takie jak zapalenie wątroby i gruźlicę. Władze miasta twierdzą, że "nauczyciele muszą wykazać się autentycznym zaangażowaniem, osobiście gotując dla dzieci, karmiąc je i lecząc ich choroby".
Marzec został okrzyknięty "miesiącem pomocy dzieciom z domów dziecka". W ramach akcji każdy nauczyciel został wezwany do opieki nad co najmniej jednym podopiecznym. Według źródła, dzieci nie będą mogły wrócić do placówek, dopóki lekarz nie wyda odpowiedniego zaświadczenia.