Politycy PiS skrytykowali unijny program wsparcia obronności SAFE. Do podnoszonych przez nich argumentów odniosła się pełnomocniczka rządu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Wskazała "jeden z największych mitów", dotyczących programu.
Zarzuty PiS wobec programu SAFE
W piątek 13 lutego Sejm przyjął projekt ustawy, wdrażającej unijny program wsparcia obronności SAFE (Security Action for Europe). Poparli go posłowie koalicji rządzącej i Partii Razem. Przeciwko głosowali parlamentarzyści PiS, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Prezes Prawa i Sprawiedliwości napisał na X, że "wejście w ten program w takim kształcie to wieloletnie finansowe uzależnienie się od katalogu produktów, który został wskazany przez Komisję Europejską". Zwrócił też uwagę, że program SAFE będzie objęty tzw. zasadą warunkowości. Zdaniem Kaczyńskiego to "de facto szantaż polityczny, który daje UE prawo do wstrzymania wypłat w dowolnym momencie". Szef klubu PiS i były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak ostrzegł z kolei, że program SAFE będzie uzależniał Polskę wyłącznie od rynku UE. "Co oznacza, że nie będziemy mogli kupować uzbrojenia z USA czy Korei Południowej, np. samolotów F-35 czy czołgów Abrams i K2" - podkreślił.