Nadzorczynie obozowe popełniały zbrodnie, ale przez lata były demonizowane. Chciano odebrać im kobiece oblicze. Wszak kobieta może być tylko dobra i opiekuńcza, a nie władcza i sadystyczna, takie mogą być tylko potwory - powiedział PAP Jan Jakub Grabowski, autor książki „Suki, wiedźmy i bestie”.
Jan Jakub Grabowski, historyk i twórca kanału „Okupowana Polska” wziął pod lupę historie nadzorczyń z niemieckich obozów koncentracyjnych. Analizował akta, protokoły i materiały źródłowe – zarówno polskie, jak i zagraniczne by oddzielić prawdę od powielanych przez lata mitów. W książce „Suki, wiedźmy i bestie” pokazuje, jak wyglądała służba kobiet w systemie obozowym, kim naprawdę były Alice Orlowski, Emilie Macha, Luise Danz, Hildegard Lächert, Else Ehrich i Therese Brandl. I co sprawiało, że kobiety w uniformach SS-Gefolge były zdolne do okrucieństwa – albo potrafiły się swojej skłonności do przemocy oprzeć. Opowiada o sadystkach, które po wojnie stanęły przed sądem, i o tych, które umknęły sprawiedliwości. Opisuje też nieliczne przypadki człowieczeństwa.