Po wykryciu gruźlicy u nauczycielki w Mrągowie, służby sanitarne ustaliły listę ponad 200 osób, które miały kontakt z chorą osobą. Niektórym z badanych dzieci zlecono pogłębioną diagnostykę w specjalistycznych ośrodkach. Według służb sanitarnych, sytuacja jest opanowana. Sanepid dementuje fałszywe informacje o dużej liczbie chorych w Mrągowie.
Po stwierdzeniu przypadku gruźlicy u nauczycielki dzieci, które miały kontakt z chorą są kierowane na specjalistyczne testy IGRA. Badania wymagają jednodniowego pobytu w szpitalu. Wobec dwojga dzieci konieczna jest pogłębiona diagnostyka - poinformowały służby sanitarne.
- Decyzja o skierowaniu dzieci, które miały kontakt z chorą zapadła po konsultacjach z lekarzami-konsultantami. Aby wykonać te testy dzieci są kierowane na jednodniowe pobyty w szpitalu. To jest standardowa procedura i nie oznacza ona wcale, że te dzieci są chore. Absolutnie nie. Te badania mają służyć wyłącznie dokładniejszemu zdiagnozowaniu ich - powiedziała kierownik Oddziału Epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie Barbara Anna Plewik.