Współczesne wydarzenia rzuciły na opowieść o kapitanie Jamesie Cooku nowe światło. Za życia otaczał go nimb chwały, dziś przez ruchy antykolonialne niszczy się jego pomniki - mówi PAP amerykański pisarz Hampton Sides, autor książki „Na szerokim, szerokim morzu. Ostatnia wyprawa kapitana Cooka”.
To kolejna - po „Krew i burza. Historia z Dzikiego Zachodu”, „Ogar piekielny ściga mnie. Zamach na Martina Luthera Kinga i wielka obława na jego zabójcę”, „W królestwie lodu. Tragiczna wyprawa polarna USS »Jeannette«” i „Żołnierze widma. Zapomniana historia jednej z najbardziej dramatycznych akcji w czasie II wojny światowej” - wydana w Polsce książka amerykańskiego pisarza, historyka i dziennikarza. W „Na szerokim, szerokim morzu” Sides opisuje trzecią i ostatnią podróż kapitana Jamesa Cooka z 1776 r., której celem było znalezienie morskiego przejścia między oceanami Spokojnym a Atlantyckim. Dla słynnego odkrywcy wyprawa zakończyła się tragiczną śmiercią na Hawajach z rąk tubylców.