– Świadomość ukraińskiego społeczeństwa dotycząca wydarzeń na Wołyniu wzrosła, jednak nie należy oczekiwać, że nawet wiedza o ciemnych stronach działalności UPA doprowadzi w najbliższym czasie do radykalnej zmiany oceny wśród jej sympatyków – powiedział ukraiński historyk Ołeksandr Zajcew w rozmowie z PAP. Jego zdaniem pamięć o UPA na Ukrainie nabiera cech quasi-religijnego kultu
Ukraiński integralny nacjonalizm ukształtował się jako ideologia narodu pozbawionego państwowości i wpisywał się w szerszy europejski proces intelektualny początku XX wieku – ocenia lwowski historyk, badacz tego zjawiska Ołeksandr Zajcew. Historyk uważa, że korzenie integralnego nacjonalizmu sięgają pracy francuskiego myśliciela Charles’a Maurrasa z 1900 roku. Jego podstawową cechą był prymat narodu nad jednostką oraz podporządkowanie wszystkich interesów celom narodowym.
Po I wojnie światowej taka forma nacjonalizmu zyskała popularność na tle kryzysu liberalizmu oraz coraz bardziej skrajnych nurtów socjalizmu. – Wyjątkową popularność ideologia ta zdobyła wśród narodów, które po wojnie nie uzyskały własnej państwowości, w tym wśród Ukraińców – wskazuje historyk podkreślając, że ukraińska wersja tego zjawiska rozwijała się w ramach ogólnoeuropejskich trendów, ale miała własną specyfikę, polegającą nie na dążeniu do obrony istniejącego państwa, lecz do stworzenia własnego.