Minister Marcin Przydacz w rozmowie z korespondentem RMF FM Pawłem Żuchowskim zdradził, o co dokładnie zabiega w tej chwili Polska w rozmowie z Amerykanami na temat obecności wojskowej USA w naszym kraju. „Nasze ambicje sięgają 15 tysięcy, natomiast wersja minimum to jest 11 tysięcy, czyli i tak więcej niż do tej pory” – zapewnił prezydencki minister.
Po tym, jak USA wstrzymały rotację żołnierzy, a Donald Trump zapowiedział wysłanie 5 tysięcy mundurowych do Polski, nie było do końca jasne, jakie siły USA miałyby stacjonować w przyszłości w naszym kraju.
Komunikat prezydenta Trumpa mówił o dodatkowych 5 tysiącach żołnierzy i tak Polska go rozumie - tłumaczył w rozmowie z RMF FM szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Pentagon wstrzymał rotację 4 tysięcy. Mowa jest tutaj o dodatkowych 5. Nasze ambicje sięgają 15 tysięcy, natomiast wersja minimum to jest 11 tysięcy, czyli i tak więcej niż do tej pory, bo do tej pory było 10 tysięcy - analizował Przydacz. Poruszamy się w przestrzeni pomiędzy 11 a 15 tysięcy. Finalne decyzje jeszcze przed nami - zastrzegł.