Gdzie dwóch się bije, tam… można zaatakować słabszego – uznały władze Czechosłowacji i gdy Polska walczyła z bolszewikami, postanowiły zająć Śląsk Cieszyński.
Konflikt ten miał źródło w różnicach zdań co do kształtu powojennych granic Polski i Czechosłowacji. Władze tej ostatniej w coraz większym stopniu odrzucały uzasadnienie etniczne, preferując argumenty o przynależności historycznej. W tle rozgrywała się rywalizacja o pozycję w tej części Europy.
Pokojowe sposoby rozładowania napięcia nie przynosiły rezultatu. Obie strony oskarżały się nawzajem o dyskryminację na tle narodowościowym. Pod koniec roku 1918 na Czechów jak płachta na byka podziałała wiadomość o zarządzeniu przez Józefa Piłsudskiego wyborów, które miały się odbyć m.in. na terenie Księstwa Cieszyńskiego, czyli na spornym obszarze. Co więcej, Czesi zaczęli oskarżać Polskę o bolszewizm, odmawiając jednocześnie uznania polskiego rządu.