Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych podał Viktorowi Orbánowi pomocną dłoń tuż przed wyborami do węgierskiego parlamentu. Porównywalne wsparcie będący czarną owcą Europy węgierski premier otrzymywał dotąd jedynie od dyktatora Rosji Władimira Putina
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance wygłosił w Budapeszcie istne peany na cześć premiera Węgier Viktora Orbána. Vance najpierw wystąpił z Orbánem na długiej wspólnej konferencji prasowej, a następnie stanął u jego boku na „wiecu przyjaźni węgiersko-amerykańskiej”, będącym de facto niczym innym, niż wiecem wyborczym rządzącego Węgrami od 16 lat prawicowo-populistycznego Fideszu.
Były to wystąpienia zupełnie zdumiewające, głównie za sprawą skali politycznego bezwstydu zaprezentowanego przez wiceprezydenta USA.