Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął sprawę karną przeciwko dostawcy kamizelek kuloodpornych dla wojska. Okazało się, że dokumentacja była podrobiona, a fake-kamizelki szyte chałupniczymi metodami.
Przeciwko jednej z rosyjskich firm wytoczono zarzuty kradzieży 2,4 mld rubli. Jak donosi portal śledczy „Meduza” rosyjskie wojsko zamówiło 30 tys. kamizelek kuloodpornych w firmie, która nie była w stanie ich importować, więc zaczęła produkować podróbki nie mając do tego zdolności. W kamizelkach nie było wkładek kevlarowych, a ich jakość wątpliwa – firma zakupiła materiał do szycia i płyty balistyczne, ale bez tzw. miękkiej balistyki która była jednym z warunków kontraktu.
Firma zakupiła dokumentację potwierdzającą trwałość kamizelek kuloodpornych. Trzy osoby zostały aresztowane, przyznały się do winy. Pobocznie ruszyły także procesy o łapownictwo w rosyjskiej armii.