Kasa państwowa Wielkiej Brytanii jest niemal pusta, a bezrobotna młodzież może doprowadzić do upadku systemu emerytalnego w kraju.
Politycy robią dobrą minę do złej gry. Proponują zastosowanie "potrójnej blokady". Jest to mechanizm gwarantujący, że emerytury rosną o najwyższą z następujących wartości: inflację, średnie zarobki lub 2,5 proc.
I w ten sposób emeryci stali się łatwym celem politycznych elit, ale i społeczeństwa. Bo przecież nie ma pieniędzy, a tu takie propozycje. Tyle że nie w tym tkwi problem. To nie starzejące się społeczeństwo jest jedynym wyzwaniem Brytyjczyków.