Jak bardzo trzeszczy rząd Viktora Orbana świadczy to, że nawet wśród policji i wojska pojawia się głośne nieposłuszeństwo. Czynni oficerowie tych formacji występują jako sygnaliści pokazujący stopień spolityzowania resortów siłowych.
Niedawno Bence Szabo, oficer Nemzeti Nyomozo Iroda, czyli Narodowego Biura Śledczego, zwanego "węgierskim FBI", ujawnił, że służby specjalne usiłowały zhakować komputery partii TISZA oraz wprowadzić do niej swojego "kreta".
Prawdziwą bombą ostatnich dni jest jednak występ kapitana armii węgierskiej Szilvesztra Palinkasa w programie Telexu, niezależnego portalu internetowego. Telex.hu stworzyli byli pracownicy popularnego serwisu Index.hu, po tym, jak ten został przejęty przez ludzi Orbana. Dziś Telex jest jednym z ostatnich niezależnych mediów na Węgrzech.
Oficer w czynnej służbie wystąpił w mundurze polowym, dokonał spokojnym głosem masakry ministerstwa obrony, a przede wszystkim ujawnił poziom korupcji politycznej w wojsku, gdzie pierwsze skrzypce gra syn premiera Orbana Gaspar. Według Palinkasa węgierska armia znalazła się na "moralnym dnie".