Prezydent Karol Nawrocki chce spacyfikować opór w wymiarze sprawiedliwości. Ze współpracownikami przygotowuje istną sądową inkwizycję.
Awantura między rządem a prezydentem o program zbrojeniowy SAFE jest w dużej mierze grą pozorów — obie strony próbują się nawzajem obwiniać o przyszłą słabość polskiej armii, żeby dziś na tym zarobić parę politycznych punktów. Pewne jest jedno. Prędzej czy później jakieś miliardy na zbrojenia, mniejsze czy większe, denominowane w złotówkach czy w euro, się znajdą.
W tle toczy się znacznie bardziej realna wojna między obozem władzy a prezydentem i PiS — to ostateczne starcie o kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości. Jeśli prawica je wygra, to będzie mogła zrobić w sądach naprawdę wszystko. Także to, czego do tej pory zrobić się nie ważyła.