- W razie wybuchu konfliktu jednym z największych naszych wyzwań będzie przekonanie społeczeństwa, by chciało się bić o nasz kraj. Tymczasem dzisiaj wielu młodych mężczyzn mówi, że nie chcą być mięsem armatnim. I ja ich rozumiem, bo jak można się bić za państwo, któremu się nie ufa - mówi Katarzyna Kotula, sekretarzyni stanu ds. równości w rozmowie z Gazeta.pl.
Daniel Drob, Gazeta.pl: Spotkała się już pani z prezydentem?
Katarzyna Kotula, Sekretarz Stanu ds. Równości w KPRM (Nowa Lewica): Miałam okazję kilka razy rozmawiać z panem ministrem Zbigniewem Boguckim, natomiast chciałabym, aby moja oficjalna rozmowa w sprawie ustawy o statusie osoby najbliższej odbyła się po pierwszym czytaniu. Wcześniej chciałabym się też skonsultować z posłanką Urszulą Pasławską, która z ramienia PSL współpracowała ze mną przy tym projekcie. Ustawa będzie procedowana w Sejmie 12 lutego, dwa dni przed walentynkami. Ładnie się złożyło.