Twórcą religii smoleńskiej stał się Antoni Macierewicz. Człowiek, który choć nie zna się na lotnictwie, aerodynamice ani materiałach wybuchowych, potrafił wmówić milionom ludzi, że doszło do wybuchów, spisku, zamachu...
Materiał archiwalny
Katastrofa smoleńska połączyła politykę z religią. Najpierw czołówki mediów rozpalała sprawa "krzyża smoleńskiego" i tego, gdzie ma stać. Rok później w co najmniej dwóch kościołach groby pańskie miały motyw katastrofy smoleńskiej.
W Rumi (woj. pomorskie) Jezus był złożony w kadłubie tupolewa, natomiast w łódzkich kościołach fragmentem grobu były ogon Tu-154M i brzózka. Z kolei w 2012 r. na terenie sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski w Kałkowie-Godowie stanął wykonany z betonu i cegieł pomnik poświęcony katastrofie smoleńskiej, przedstawiający makietę prezydenckiego samolotu. W oknach umieszczono nawet zdjęcia niektórych ofiar, a w drzwiach fotografię pary prezydenckiej. Do tej mieszanki polityki i wiary szybko dołączyły teorie spiskowe. Kapłanem religii smoleńskiej stał się Antoni Macierewicz.