Czy Daniel Obajtek, były prezes Orlenu, a obecnie europoseł PiS, złożył w sądzie fałszywe zeznania w sprawie swojej znajomości z dziennikarzem Piotrem Nisztorem? Jak dowiedział się Onet, warszawska prokuratura chce mu postawić taki zarzut. Właśnie skierowała wniosek o zgodę na uchylenie jego immunitetu. Podstawą działania śledczych jest m.in. artykuł Onetu z ubiegłego roku i ujawnione przez nas nagrania.
W marcu 2024 r. ujawniliśmy w Onecie, że Daniel Obajtek, w okresie, gdy kierował Orlenem, miał założony podsłuch w swoim gabinecie. Dotarliśmy do nagrania z 2018 r. i jego rozmowy z prawicowym dziennikarzem Piotrem Nisztorem. Nisztor prosił wówczas Obajtka o pracę dla swojej żony, a ten odpowiedział: "My o nią zadbamy i się zaopiekujemy. Tak samo z ojcem. Może kogoś wyp***ę" — stwierdził Obajtek.
Obaj, będąc ze sobą po imieniu, poruszali także wątki polityczne, w tym tematy niewygodne dla rządzącego wówczas PiS. Gdy Obajtek dowiedział się od Nisztora, że istnieć ma nagranie uderzające w premiera Mateusza Morawieckiego i jego ojca Kornela, stwierdził, że chciałby je mieć, "by tych sk...ów w końcu na smycze pozawiązywać".