— Jeśli nie zbudujemy sprawnego, zintegrowanego systemu obrony powietrznej, to w perspektywie najbliższej dekady, w przypadku konfliktu zbrojnego, możemy zobaczyć w polskich miastach zniszczenia podobne do tych, które dziś obserwujemy na Ukrainie — ostrzega w rozmowie z Onetem płk. rez. Krystian Zięć. Pilot i instruktor, który tworzył system wykorzystania samolotu F-16 w Polsce, pochwala decyzję przekazania MiGów-29 na Ukrainę. Podkreśla: — W Polsce pilnie potrzebujemy nowego samolotu wsparcia, pola walki i nowego samolotu myśliwskiego.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział w środę, że Polska będzie dążyć do przekazania Ukrainie pozostałych samolotów MiG-29. W zamian Polska chce skorzystać z ukraińskich zdolności dronowych i antydronowych.
MiGi-29 to obecnie przestarzałe poradzieckie samoloty bojowe, używane w polskim lotnictwie od 1989 r. — Kończą się im resursy i nie będą już uczestniczyć w działaniach operacyjnych — podkreśla szef MON.
Temat przekazania samolotów na Ukrainę budzi spore napięcia między rządem a Pałacem Prezydenckim.