W ostatnim tygodniu doszło do trzech przypadków użycia broni palnej przez policjantów. Jeden z incydentów skończył się śmiercią napastnika. Jak kwestię wykorzystywania broni podczas interwencji widzą sami policjanci? — Niestety w środowisku policyjnym żywa jest obawa przed tym, co czeka później takiego mundurowego w sądzie. Przed postępowaniem zawsze trudno powiedzieć: jak długo będzie trwać, ile kosztować i jaki cały proces się zakończy — mówi w rozmowie z Onetem Andrzej Idzikowski, były policjant, a obecnie biegły sądowy do spraw broni palnej.
W środę 6 sierpnia 40-letni mężczyzna wtargnął na prywatną posesję w Jastrzębiu-Zdroju. Po przyjeździe na miejsce policji ruszył w ich stronę z łomem w ręce, napastnik nie reagował na polecenia i groził funkcjonariuszom śmiercią. "Z uwagi na zagrożenie życia i zdrowia, policjant oddał dwa strzały w kierunku agresora, raniąc go w nogi" — podała Komenda Miejska Policji w Jastrzębiu-Zdroju.
Mężczyzna został przetransportowany do szpitala, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.