Jednym z powodów wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i zawieszenia komendanta SOP gen. Radosława Jaworskiego było zatrudnienie przez niego funkcjonariusza skazanego za jazdę po pijanemu. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, chodzi o sprawę ujawnioną w ubiegłym roku przez Onet. Funkcjonariusz z 17-letnim stażem został skazany za jazdę po pijanemu i odszedł z SOP. Ale niedługo potem wrócił do pracy, choć zgodnie z prawem służbę w tej formacji może pełnić tylko osoba z "nieposzlakowaną opinią", która "nie była skazana prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo".
We wtorek, 20 stycznia br., Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało, że zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec komendanta Służby Ochrony Państwa gen. bryg. Radosława Jaworskiego. "W związku z tym został on zawieszony w pełnieniu czynności służbowych. Do pełnienia obowiązków komendanta SOP został wyznaczony dotychczasowy zastępca komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz" — przekazało MSWiA.
Miał prawie dwa promile alkoholu w organizmie