Chociaż zdążył na stałe wpisać się w krajobraz stolicy Podkarpacia, od lat budził skrajne emocje, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Posiadacze przerzucali się nim, jak gorącym ziemniakiem, a w ostatnim czasie stał się przedmiotem nie tylko licznych memów czy dowcipów, ale i prawdziwej polityczno-aktywistycznej batalii. Dzisiaj to już pewne — Pomnik Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie został zabytkiem, więc nie grozi mu już rozbiórka. Ale dlaczego właściwie chciano go zburzyć i kto walczył o jego zachowanie?
Rzeszowska awantura o Pomnik Czynu Rewolucyjnego wreszcie się zakończyła — 1 października 2025 roku został on oficjalnie i ostatecznie wpisany do rejestru zabytków. Można więc śmiało powiedzieć — rozbiórki nie będzie. Gdyby jednak do niej doszło, zarówno Rzeszów, jak i cały kraj, straciłby ważne dzieło powojennej rzeźby i architektury, stworzonej przez utytułowanego twórcę i akademika. Prof. Marian Konieczny, autor, zaprojektował pomnik na konkurs, który z inspiracji rzeszowianina Włodzimierza Kozło, rozpisał Wojewódzki Komitet PZPR.