Szukałem jednej szczepionki. W jugosłowiańskich dokumentach wojskowych znalazłem coś większego: system przygotowania armii na zagrożenie epidemiczne.
Kadr z filmu „Kako smo se pelcovali – Istorija vakcinacije u Srbiji” („Jak się szczepiliśmy – historia szczepień w Serbii”), Produkcijska Grupa Mreža, 2022.
Co może wyłączyć z działania żołnierza, pododdział albo całą jednostkę bez jednego wystrzału przeciwnika? Jugosłowiańska armia znała to zagrożenie: epidemię. Śledztwo w sprawie legendarnej „końskiej szczepionki” JNA prowadzi do znacznie większego systemu przygotowania wojska na kryzys i wojnę.
Do tego systemu nie trafiłem jednak, badając historię jugosłowiańskiej armii. Punktem wyjścia była Polska.
Badając historię polskiej Delbety, natrafiłem wtedy na Bałkanach na ślad, którego nie potrafiłem wyjaśnić. Była Jugosławia, Jugosłowiańska Armia Ludowa i powtarzające się po latach wspomnienia mężczyzn o tajemniczym zastrzyku podawanym po rozpoczęciu służby. Nazywali go „zaštitna vakcina”, czyli szczepionką ochronną, albo bardziej dosadnie: „konjska vakcina”, końską szczepionką.
Ponad rok temu zostawiłem na Bałkanach nierozwiązaną zagadkę: tajemniczy zastrzyk JNA. Dziś wracam do tego śladu. Prowadzi znacznie dalej, niż wtedy przypuszczałem.
W lipcu 2025 roku opisałem ten trop w tekście „Delbeta kontra system. Manipulacje oraz ślady z Bałkanów i Urugwaju”. Pytanie wydawało się wtedy oczywiste: skoro w Polsce przez dziesięciolecia stosowano wielobakteryjną Delbetę, wywodzącą się z francuskiej drogi Pierre’a Delbeta, czy podobna koncepcja mogła funkcjonować również w armii jugosłowiańskiej? Nie miałem dowodu, więc pozostawiłem pytanie otwarte.
https://arturkolski.substack.com/