Jedna wypowiedź w Kongresie wystarczyła, żeby zakończyć karierę jednej z najpotężniejszych kobiet w rządzie Donalda Trumpa. Kristi Noem została odwołana ze stanowiska ministry bezpieczeństwa wewnętrznego. Bowiem w świecie trumpizmu można popełniać wiele błędów – pod warunkiem, że nie wciąga się w nie samego Trumpa.
Prezydent zdymisjonował Noem w piątek 6 marca. Decyzja została ogłoszona nagle, ale dojrzewała od dawna.
W Białym Domu od miesięcy narastało zniecierpliwienie stylem rządzenia Noem, serią skandali i chaosem w resorcie. W ostatnich dniach wszystko przyspieszyło po jej wystąpieniach przed Kongresem. To właśnie tam Noem, przyparta do muru przez republikanów i demokratów, zaczęła na ich pytania udzielać odpowiedzi, które tym razem i dla Trumpa okazały się politycznie nie do zaakceptowania (na zdjęciu u góry – Noem składa przysięgę przed zeznaniami).