Nie milkną echa poniedziałkowego zamachu pod Jerozolimą, w którym zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Zdaniem Marka Matusiaka, koordynatora projektu Izrael-Europa w Ośrodku Studiów Wschodnich, dla strony izraelskiej bardzo wygodne jest, aby odpowiedzialnością za ten konkretny atak obciążyć Hamas.
Do krwawego ataku doszło na przystanku autobusowym na północnych przedmieściach Jerozolimy. Dwóch palestyńskich napastników zostało zastrzelonych przez żołnierza i uzbrojonego cywila. Według relacji świadków, jeden ze sprawców wszedł do autobusu i strzelał do jego pasażerów. Zginęło 6 osób, a kilkanaście zostało rannych.