Grupa Mirgorodskiego prowadziła działania dywersyjne na terenie Polski. To oni odpowiadali za akty terroru, w tym próbę wykolejenia pociągu, i rozpoznanie transportów zachodniej pomocy dla Ukrainy. Rosjanin płacił innym Rosjanom, Białorusinom, Ukraińcom, Litwinowi i Polakowi w kryptowalutach.
Śledztwo wciąż trwa i pojawiają się kolejne wątki. Polska prokuratura ujawniła, że 28-letni obywatel Rosji Michaił Wiktorowicz Mirgorodski jest oskarżony o kierowanie zorganizowaną grupą szpiegowsko-dywersyjną działającą na terytorium Polski na rzecz rosyjskiego wywiadu. Według komunikatu prokuratury grupa liczyła co najmniej 30 osób i prowadziła działania obejmujące: szpiegostwo, sabotaż, werbunek oraz propagandę prorosyjską. Oskarżenia wobec Mirgorodskiego obejmują m.in. kierowanie działalnością obcego wywiadu, nakłanianie do zniszczenia mienia, planowanie ataków na infrastrukturę krytyczną, w tym kolejową, a także finansowanie przestępstw za pomocą kryptowalut.