Węgierska armia stoi w obliczu głębokiego kryzysu - alarmuje kapitan Szilveszter Palinkas, czynny oficer i były symbol rządowej kampanii rekrutacyjnej. W rozmowie z portalem Telex wojskowy ujawnia narastające niezadowolenie wśród żołnierzy, pogarszające się warunki służby oraz masowe plany odejść, które mogą zagrozić bezpieczeństwu kraju.
Szilveszter Palinkas wstąpił do wojska w 2017 roku, służył w jednostce sił specjalnych, a następnie został wybrany na twarz rządowej kampanii rekrutacyjnej. Jak podkreśla w wywiadzie, zdecydował się zabrać głos, ponieważ coraz bardziej niepokoiła go "pogłębiająca się przepaść między optymistycznym wizerunkiem prezentowanym w oficjalnych komunikatach a rzeczywistością, w jakiej żyją żołnierze".
Przyznaje, że podjął próbę rezygnacji z armii w zeszłym roku, jednak została ona odrzucona z powodu trwającego "zagrożenia wojennego".