Zbliżający się termin obowiązkowego wdrożenia Krajowego Systemu e-Faktur rozpala coraz więcej dyskusji i wywołuje skrajne emocje. Przeciwnicy tego rozwiązania nawołują do obywatelskiego trollingu i zapowiadają, że będą masowo żądać faktur wystawionych na NIP urzędów skarbowych, Kancelarii Premiera czy firm znanych polityków.
Chodzi o to, aby "zalać" takich odbiorców niechcianymi fakturami w KSeF i przez to sprowadzić na nich kłopoty. Wyjaśniam, dlaczego efekty takiej akcji będą znikome.
Inspiracją ma być sytuacja sprzed lat, kiedy to Portugalia w 2013 r. walcząc z "szarą strefą", wprowadziła obowiązek wystawiania faktur do praktycznie każdej transakcji, również w relacjach z osobami prywatnymi. W ramach protestu przeciwko zmianom konsumenci zaczęli podawać do faktur numer NIP i nazwisko ówczesnego premiera Pedro Coelho, licząc na to, że będzie musiał tłumaczyć się przed fiskusem z wydatków przekraczających jego dochody.