Klęski Wehrmachtu na frontach II wojny światowej sprawiły, że w szeregach niemieckiej armii narastała opozycja wobec rządów brunatnego dyktatora. Jednym z najbardziej prominentnych spiskowców dybiących na jego życie był pułkownik Henning von Tresckow. W marcu 1943 roku oficer przystąpił do realizacji planu, który mógł zmienić bieg globalnego konfliktu. Dlaczego mu się nie udało?
Pułkownik von Tresckow oraz jego adiutant Fabian von Schlabrendorff należeli do grupy spiskowców, którzy długo zastanawiali się w jaki sposób przeprowadzić zamach na Hitlera. Zgodnie z tym, co podaje Oliver Hilmes w książce pt. Codzienność i groza:
Z początku chcieli go zastrzelić – „jak wściekłego psa”, zaproponował Tresckow – ale to wydaje się zbyt ryzykowne, gdyż Hitler przez cały czas otoczony jest chmarą ludzi odpowiedzialnych za jego bezpieczeństwo.
Trucizna również nie wchodzi w rachubę, dietetyczne potrawy dla Hitlera przygotowuje bowiem oddzielnie towarzysząca mu zawsze kucharka, a następnie próbuje ich lekarz.