Robert Składowski, szef Ogólnopolskiej Federacji Przedsiębiorców i Pracodawców, zrzeszającej 1200 firm, wywołał awanturę w samolocie. Według wielu źródeł zachowywał się jak po spożyciu dużych ilości alkoholu. Pasażer, który próbował go uciszyć, został po dziwnym doniesieniu zatrzymany na lotnisku i przeszukany pod kątem narkotyków i materiałów wybuchowych. Zamierza iść z tym do sądu.
Lot z Malagi do Warszawy 11 marca jeszcze przed jego rozpoczęciem zapowiada się burzliwie. Czekająca na hiszpańskim lotnisku grupa około dziesięciu osób zachowuje się w wyjątkowo hałaśliwy sposób. Postronni pasażerowie tego samego lotu słyszą, jak uczestnicy wycieczki mówią między sobą, że prezes poszedł na kielicha. — Jeszcze przed wejściem na pokład był ewidentnie pod wpływem alkoholu — dowiadujemy się od pasażerów, z którymi rozmawiamy.
Mężczyzna nazywany przez członków grupy prezesem to Robert Składowski, szef Ogólnopolskiej Federacji Przedsiębiorców i Pracodawców, która — według informacji na jej stronie przedsiebiorcy.pl — zrzesza ponad 1 200 firm zatrudniających około 200 tys. pracowników.