Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 miały być liderem technologii dronowych. Prowadzący "Frontów Wojny" w rozmowie z Bartoszem Kownackim podkreślają, że produkowanych tam dronów albo nie ma, albo są bezużyteczne, bo na front trzeba je dowozić w 11 skrzyniach ciężarówką. — Nie jest bezużyteczny, po prostu dziś jest sprzęt nowocześniejszy — odpowiada im były wiceminister obrony. Spór wywołał gorące emocje w studiu.
Gościem Marcina Wyrwała i Edyty Żemły w podcaście "Fronty Wojny" był były wiceminister obrony, a obecnie wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej z ramienia PiS Bartosz Kownacki. Rozmowę w studiu zdominowały dramatyczne opóźnienia polskiego przemysłu w produkcji nowoczesnych dronów dla wojska. Liderem państwowej zbrojeniówki w tym obszarze miały być Wojskowe Zakłady nr 2 (WZL2) z Bydgoszczy, którym patronuje Bartosz Kownacki.
Temperatura w studiu była gorąca od początku dyskusji.