Konflikt polsko-ukraiński pokazuje, jak trudno pogodzić historyczną winę z sojuszem wojskowym – ocenia niemiecki nadawca MDR.
„Polska i Ukraina tak ostro spierają się obecnie o masakry z czasów II wojny światowej, że prezydent Wołodymyr Zełenski musiał odesłać do Warszawy najważniejszy polski order. Ten konflikt pokazuje, jak trudno pogodzić historyczną winę z obecnym sojuszem wojennym. A przecież oba kraje są zdane na siebie w obliczu rosyjskiej agresji” – czytamy na portalu niemieckiego nadawcy MDR (Mitteldeutscher Rundfunk).
Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Polska była miejscem schronienia dla uchodźców, centrum logistycznym, politycznym orędownikiem i sojusznikiem wojskowym Kijowa, podkreślają autorzy relacji Denis Trubetskoy i Cezary Bazydło. „Ukraina z kolei walczy z Rosją nie tylko o własne przetrwanie, ale pośrednio także o bezpieczeństwo wschodniego skrzydła NATO – a więc i Polski” – dodają.