Aleksandra Poliwanowa z rosyjskiego Stowarzyszenia Memoriał powiedziała PAP, że polskie miejsca pamięci w Rosji są wśród tych, które po 2022 roku ucierpiały najbardziej. Zdaniem działaczki propaganda nie tyle ukrywa sowieckie represje, co stara się stworzyć wrażenie, że prawdy o nich nie ustalono.
- Sądzimy, że w lutym 2022 roku (początek inwazji rosyjskiej na Ukrainę - PAP) zaczął się zupełnie nowy etap w polityce państwa (rosyjskiego - PAP) dotyczącej miejsc związanych z sowieckim terrorem i, ogółem, pamięci o terrorze sowieckim - powiedziała Poliwanowa. Zauważyła jednak, że państwowa polityka historyczna przygotowywała się do tego już wcześniej.
- Jednocześnie, bardzo ciekawe jest przyglądanie się, jak reaguje społeczeństwo. Reaguje ono znacznie sympatyczniej niż państwo - zauważyła działaczka, dodając, że „jest bardzo dużo inicjatyw oddolnych związanych z pamięcią”.