W Mechowcu zawrzało. Do naszej redakcji zgłosili się mieszkańcy zaniepokojeni informacją, że w ich miejscowości ma powstać strzelnica. O inwestycji – jak twierdzą – dowiedzieli się nieoficjalnie 1 marca. Obaw nie brakuje. Pytanie brzmi: czy inwestycja rzeczywiście jest w planach?
Z relacji mieszkańców wynika, że obiekt miałby funkcjonować siedem dni w tygodniu, w godzinach od 8.00 do 15.00, a jego powierzchnia miałaby wynosić około 100 metrów kwadratowych. Według nieoficjalnych informacji inwestorem ma być osoba ze Świerczowa. Te doniesienia wzbudziły niepokój wśród lokalnej społeczności.
„Czujemy się pominięci”
Mieszkańcy zwracają uwagę przede wszystkim na kwestie bezpieczeństwa. Sąsiedztwo terenu, na którym – według przekazywanych informacji – miałaby powstać strzelnica, jest ogólnodostępne. Jak zauważają, w okolicy spacerują mieszkańcy, dzieci i młodzież spędzają czas na świeżym powietrzu, rolnicy dojeżdżają ciągnikami do pól, a w sezonie wiele osób zbiera tam grzyby. W ich ocenie takiego rodzaju działalność wymagałaby bardzo solidnych zabezpieczeń.