We wtorek mija 35 lat od piłkarskiego spotkania w Zagrzebiu, które wielu uważa za początek wojny na Bałkanach, a przez stację CNN uznane zostało za jeden z pięciu meczów, które zmieniły świat. "Zamiast meczu były zamieszki" - przyznał 14-letni wtedy Serb Ivan Ilić, późniejszy siatkarz Asseco Resovii.
Wydarzenia na Bałkanach przyniosły liczne konsekwencje nie tylko dla Europy, ale i całego globu. Tak było m.in. z zamachem serbskiego nacjonalisty Gawrilo Principa na następcę austro-węgierskiego tronu arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, który wywołał polityczną reakcję łańcuchową, doprowadzając do wybuchu pierwszej wojny światowej. Z kolei 30 maja 1990 roku w Zagrzebiu rozgrywany był mecz, który de facto się nie odbył, a często uważany jest za początek kolejnego wielkiego konfliktu zbrojnego.
W latach 1918-41 oraz 1945-91 najwyższą piłkarską klasą na Bałkanach była Liga Jugosłowiańska (Prva Liga Jugoslavije). Była ona idealnym odzwierciedleniem wielokulturowego i wieloetnicznego państwa, w którym obok siebie egzystować musiały zwaśnione narody. Zrzeszała zespoły serbskie, chorwackie, bośniackie, słoweńskie i macedońskie. Każdy mecz był czymś więcej niż tylko rywalizacją o punkty. Był okazją m.in. zamanifestowania narodowej odrębności.