Mija 80 lat od rozpoczęcia we Francji procesu marszałka Philippe’a Pétaina, przywódcy kolaboracyjnego rządu Vichy. W 1945 roku nie istniało jeszcze pojęcie zbrodni przeciwko ludzkości i dlatego 89-letni marszałek sądzony był za współpracę z wrogiem. Pétain otrzymał karę śmierci, zamienioną na dożywocie.
Petain, bohater spod Verdun podczas I wojny światowej, od 1918 roku marszałek Francji, w momencie wybuchu II wojny światowej był ambasadorem swojego kraju we frankistowskiej Hiszpanii. Po powrocie do Francji powołany na wicepremiera, opowiedział się przeciwko obronie i za negocjacjami z Hitlerem. Gdy linia ta przeważyła, a dotychczasowy rząd podał się do dymisji, 17 czerwca 1940 roku powstał nowy gabinet, kierowany przez Petaina. Trzy dni później Francja podpisała zawieszenie broni z III Rzeszą, zobowiązujące ją do współpracy z władzami niemieckimi na terenach okupowanych.
Generał Charles de Gaulle wezwał Francuzów przez radio z Londynu do dalszej walki, ale w kraju 10 lipca 1940 roku parlament przekazał Petainowi władzę na mocy uchwały, której sprzeciwiło się jedynie 80 spośród 649 parlamentarzystów. Marszałek zawiesił konstytucję i rozpoczął procesy przeciwko przywódcom przedwojennej III Republiki. W kolejnych latach mianowany przez Petaina premier Pierre Laval zgodził się na deportację Żydów z Francji do obozów zagłady.