W Chełmie zarządzanym przez Jakuba Banaszka powstanie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Po odebraniu dotacji miasto dostało wsparcie z resortu obrony. W wyciągnięciu ręki do prezydenta sympatyzującego z PiS politycy koalicji rządzącej widzą plan ludowców. Kulisy sprawy opisało Radio ZET.
Dlaczego o tym piszemy?
W listopadzie 2023 r., gdy ministrem kultury był Piotr Gliński z PiS, zawarto umowę między miastem Chełmem a Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego zakładającą przyznanie miastu dotacji na budowę i decyzję o współprowadzeniu instytucji. W styczniu 2024 r. ówczesny szef MKiDN Bartłomiej Sienkiewicz zdecydował o wypowiedzeniu umowy i odebraniu dotacji w kwocie 180 mln zł. Sprawa skończyła się w sądzie, czeka na rozprawę apelacyjną.
Jaką decyzję podjął szef MON?
Rękę do miasta zarządzanego przez prezydenta z PiS wyciągnął Władysław Kosiniak-Kamysz. 26 marca politycy podpisali list intencyjny o utworzeniu Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Będzie to oddział Muzeum Wojska Polskiego. Szef MON podkreślił, że placówka ma oddać sprawiedliwość historii, a dyrektor Muzeum Wojska Polskiego Bogusław Pacek zapowiedział, że placówka w Chełmie zostanie otwarta w przyszłym roku. MON nie bierze odpowiedzialności ze Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które również jest w projekcie Chełma. W tym przypadku koszty spadają na miasto.