W cieniu działań rządu, konfliktów wewnętrznych i międzynarodowych, Polska stanęła w obliczu jednej z najbardziej kontrowersyjnych polityk zagranicznych ostatnich lat. Jak Morawiecki i Dworczyk próbowali przejąć kontrolę nad relacjami z Ukrainą, rywalizując z Pałacem Prezydenckim? I dlaczego polityka zbożowa przekształciła się w twardą grę o interesy, która groziła rozpadem środkowoeuropejskiej koalicji?
Przeczytaj fragmenty książki Zbigniewa Parafianowicza pt. "Polska na wojnie" i poznaj kulisy władzy, które nigdy nie trafiły do oficjalnych komunikatów.
Ważny urzędnik Kancelarii Premiera: – Pod koniec lutego w przyjacielskie buty Dudy zaczął wchodzić Morawiecki. Osobiście przekazał Ukraińcom pierwsze cztery polskie leopardy. Akcję z leopardami wymyślił Dworczyk. Zauważył, że pałac odpuszcza, i szybko zaczął wypełniać próżnię. Wyszło to dobrze. Reznikow, z którym Dworczyk ma dobre układy, wychylając się z włazu leoparda, pytał po polsku: "Którędy na Moskwę?". Wrzucili to do mediów społecznościowych, film zrobił duży ruch, miał zasięgi. Morawiecki zaczął budować się na Ukrainie. Albo inaczej – chciał się budować na Ukrainie.