- Zredukujmy zużycie paliw - zaapelował Główny Ekonomista Pracodawców RP, Kamil Sobolewski, mówiąc, że powinniśmy przygotować się "na najgorsze, a nie najlepsze". W "Najważniejszych Pytaniach" radził, by przesiadać się do oszczędnych autobusów. Zachęcał także rząd do wprowadzania dotacji na ekonomiczne auta, darując tym samym Polakom "wędkę kosztującą 50 ryb", zamiast maskować problem.
Wraz z wybuchem wojny w Iranie na rynkach paliw zapanował kryzys, a konsumenci doświadczyli zauważalnego wzrostu cen. Jak zaapelował w poniedziałkowych "Najważniejszych Pytaniach" Kamil Sobolewski, Polacy powinni zredukować zużycie paliwa.
- To nie jest wyrzeczenie się czegokolwiek. Ja mogę nawet zrezygnować z postulatu, żebyśmy nie latali na weekend. Po prostu wystarczy kupić sprzęt, który jest mniej paliwożerny. Są tu niesamowite rezerwy i wydanie miliona złotych na taką redukcję zużycia jest moim zdaniem wędką, która nie każe z czegokolwiek rezygnować. Nie mówimy o rezygnacji z konsumpcji. Mówimy o racjonalnym wydawaniu pieniędzy - kontynuował ekspert.