- Problemem jest to, jak zaostrzyła się sytuacja na Zachodnim Brzegu. Od eskalacji w Strefie Gazy, w ciągu 2,5 roku zginęło tam więcej osób niż wcześniej przez kilkanaście czy dwadzieścia lat - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Jakub Belina-Brzozowski z Polskiej Misji Medycznej. Przemoc wobec Palestyńczyków stosują nie tylko izraelskie służby, ale też - jak pisze "Haaretz" - "żydowscy terroryści", przed którymi służby skapitulowały.
W poprzedni weekend doszło do drastycznej eskalacji przemocy osadników i izraelskich służb na Zachodnim Brzegu. Opinia publiczna początkowo usłyszała o brutalnym morderstwie, którego palestyński mieszkaniec wioski Tell miał dokonać na przypadkowym Izraelczyku, który spacerował w tamtej okolicy. W odpowiedzi rząd izraelski zapowiedział zwiększenie obecności wojska na nielegalnie okupowanych ziemiach palestyńskich i walkę z rzekomym terrorem.