Badania krwi, nagrania z kamer, zeznania dziesiątek oficerów wywiadu i "liczba dowodów, którymi można zapełnić bibliotekę" — nic nie przekonało dowódców z osławionego siódmego piętra CIA, że syndrom hawański sieje spustoszenie w jej własnych szeregach. Potężne śledztwo ujawnia, jak najlepsza agencja szpiegowska świata postarała się, by wykreować z niego "masową histerię".
W 2024 r. serwis śledczy The Insider wraz z partnerami z programu telewizji CBS "60 Minutes" i gazetą "Der Spiegel" ujawnił dowody wskazujące, że "nietypowe incydenty zdrowotne" (ang. anomalous health incidents, AHI), znane również jako syndrom hawański, były prawdopodobnie wynikiem użycia przez członków rosyjskiej jednostki GRU 29155 celowanej broni emitującej energię elektromagnetyczną.
Po kolejnych dwóch latach badań zbiór dowodów stał się jeszcze większy i bardziej przekonujący. Jednak w wyniku wewnętrznego śledztwa CIA, które wygląda na celowo zaprojektowane tak, aby nie brać pod uwagę żadnego z tych dowodów, najbardziej prestiżowa agencja wywiadowcza na świecie jest rozdarta konfliktem między pracownikami, którzy chcą sprawiedliwości dla swoich kolegów dotkniętych syndromem hawańskim, a innymi, którzy nadal twierdzą, że "nie ma czegoś takiego".