— Umowa jest, jaka jest, lecz nie jest to zwykła umowa o pracę i dowiecie się tego w swoim czasie — pouczał pracowników PZU prof. Andrzej Kidyba, kiedy przyszło do jego zwolnienia. "Newsweek" dotarł do notatek z tego kuriozalnego spotkania.
Przypomnijmy. W najnowszym numerze "Newsweeka" po raz kolejny opisujemy, jak w Grupie PZU w latach 2016-2023 zatrudniano fikcyjnych doradców. Pokazujemy "modus operandi" polegający na robieniu z nich "cichych wyjątków", które nie będą wyświetlać się w firmowym systemie oraz stawiamy pytania o podejrzenia składania fikcyjnych podpisów na rozliczeniach, które były podstawą do wypłacania politycznym nominatom sutych, kwartalnych pensji. Sprawdzamy, jak działa zdemolowane wiosną tego roku Biuro Bezpieczeństwa oraz dowiadujemy się, na jakim etapie znajduje się śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga.
"Wyfiltrowałem tego pana"