Rosyjski atak na Ukrainę za pomocą rakiety balistycznej Oriesznik jest przejawem słabości Rosji. Interwencja USA w Wenezueli pokazała, że Moskwa nie jest w stanie bronić swoich sojuszników, czytamy.
„Rosyjska rakieta pokonała prawie 2000 km w ciągu dziesięciu minut. Oriesznik jest potężną bronią. Jednak rozkaz Putina użycia rakiety balistycznej przeciwko celowi w Ukrainie zachodniej, oddalonej zaledwie o 80 km od obszaru NATO, jest przejawem słabości” – pisze „Sueddeutsche Zeitung”.
Komentator zwraca uwagę, że rakieta Oriesznik została zaprojektowana do przenoszenia broni atomowej. Użycie jej, już po raz drugi, do ataku z głowicą konwencjonalną lub atrapą, jest w relacji do jej ceny nieefektywne. Ten rodzaj rakiety nie trafia dokładnie w cel i nie ma siły przebicia innych, tańszych rakiet. „Oriesznik jest bronią terroru, zastraszania, której celem jest uderzenie w poczucie bezpieczeństwa w Europie. W ten sposób Putin pozoruje wewnętrzną i zewnętrzną siłę – siłę, której nie posiada” – czytamy w „SZ”.