Na pole kukurydzy we wsi Osiny w Lubelskiem spadł w nocy obiekt, który eksplodował. „Rosja znowu prowokuje państwa NATO. Po incydentach dronowych, które miały miejsce w Rumunii, Litwie, Łotwie, po raz kolejny mamy do czynienia z rosyjskim dronem” – mówi szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
„Wstępnie mamy do czynienia z dronem wojskowym. Najprawdopodobniej do jego uszkodzenia doszło na skutek działania materiałów wybuchowych. Na miejsce jedzie biegły wojskowy” – powiedział Grzegorz Trusiewicz z prokuratury okręgowej w Lublinie.