Amerykański atak na Iran może nie tylko zmienić balans sił na Bliskim Wschodzie, ale, jeśli wsłuchać się w sygnały płynące z USA, wstrząsnąć także posadami NATO.
"NATO nie zrobiło absolutnie nic" — pisał niedawno Donald Trump, krytykując sojusz za to, że nie chce dołączyć do operacji wojskowej przeciwko Iranowi. Prezydentowi USA wtórują inni przedstawiciele Białego Domu, np. sekretarz stanu Marco Rubio, który uważa, że Stany Zjednoczone będą musiały przyjrzeć się swojej roli w strukturach paktu po zakończeniu działań na Bliskim Wschodzie.
Jak zauważa jednak "The Wall Street Journal", Trump i jego środowisko zdają się zapominać, że nie jest to pełny obraz sytuacji. Część krajów NATO wspiera bowiem działania Amerykanów, tyle że robi to niejako po cichu poprzez udostępnianie swojej infrastruktury.